Ogólnopolski Dzień Bibliotekarza w tym roku po raz pierwszy zorganizowano w Bielsku-Białej. Uroczystość odbyła się 15 maja w auli Bielskiej Sceny Reja, przyjechali na nią reprezentanci środowiska z wielu części kraju, obecni byli też samorządowcy z regionu.
W trakcie spotkania mówiono o różnych aspektach pracy bibliotekarzy – zarówno o ich misji, jak i codziennych problemach. Składano też życzenia bohaterom święta.
- Wszystkiego dobrego z okazji Dnia Bibliotekarza. Życzę nam wszystkim, abyśmy nigdy nie stracili tej ciekawości świata, która przyprowadziła nas do bibliotek. A także — żeby półki zawsze były pełne, czytelnicy obecni, a terminy zwrotów... traktowane bardziej jako inspiracja niż zobowiązanie – mówiła dyrektor Książnicy Beskidzkiej Katarzyna Ruchała.
Prezydent Bielska-Białej tradycyjnie nawiązał do tytułu Polskiej Stolicy Kultury, który w tym roku nosi nasze miasto.
- My w naszym mieście traktujemy kulturę jako inwestycję w budowanie tożsamości, rozpoznawalności. Częścią kultury jest książka, chociaż dzisiaj dużo aktywności czytelniczej przechodzi do internetu. Dlatego też nasza Książnica Beskidzka nie jest tylko miejscem z półkami i książkami. Odbywają się tu ciekawe wydarzenia, animacje społeczne, wiele różnego typu wystaw, ale również promocji książek. No i przez to zachęcamy naszą młodzież do czytania. W kraju czytelnictwo co roku spada, ale w naszym mieście, mimo tych niekorzystnych zjawisk, dzięki Książnicy Beskidzkiej i filiom utrzymuje się ono na całkiem dobrym poziomie – mówił z dumą.
Dyrektor Biblioteki Śląskiej Artur Madalański zwracał uwagę, że praca bibliotekarza jest bardzo trudna, ale bardzo potrzebna.
- Nie waham się powiedzieć, że biblioteki to są dzisiaj te miejsca, które pokazują absolutną otwartość na każdy punkt widzenia. Ale także miejsca, w których pracuje się na rzecz przywrócenia naszego związku z racjonalnością. Bo ja mam nieodparte wrażenie, nie wiem czy państwo je podzielają, że bardzo silnie odłączamy się od rozumu. I teraz biblioteki, które są depozytariuszkami literatury, opowieści, są archiwum pamięci i wieloma innymi jeszcze rzeczami, działają właśnie na rzecz powrotu racjonalności do debaty publicznej. A poza tym oczywiście są miejscami absolutnej wolności. W tym sensie, że jak się czyta, jak się pisze, to jest się absolutnie wolnym - stwierdził dyrektor Biblioteki Śląskiej.
Przewodniczący zarządu głównego Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich Jerzy Woźniakiewicz przyznał, że biblioteki bardzo zmieniły się w ostatnich latach, ale nadal niewystarczająco.
- Wiele z nich to już bardzo nowoczesne instytucje, ale dalej, szczególnie w małych miejscowościach, na wsiach, biblioteki pozostają niedoinwestowane. Potrzebują zrozumienia ze strony władz samorządowych, potrzebują dofinansowania i potrzebują trochę innego spojrzenia, bo czasy, kiedy jedna osoba była dyrektorem, bibliotekarką, kadrową i pełniła każdą inną funkcję w bibliotece, już powinny się skończyć. Potrzebujemy bardziej sprofesjonalizowanych instytucji, bo bibliotekarze potrafią robić wszystko. Ale czy na pewno tak powinno być? Wydaje nam się, że nie – mówił Woźniakiewicz.
- Biblioteka pozostaje jednym z ostatnich miejsc publicznych, gdzie człowiek może być kimś więcej niż klientem. Może być po prostu człowiekiem. I może właśnie dlatego biblioteki są dziś tak potrzebne. Nie dlatego, że brakuje nam treści, ale dlatego, że coraz bardziej brakuje nam znaczenia – powiedziała gospodyni spotkania - dyrektorka Książnicy Beskidzkiej Katarzyna Ruchała. - Dzień Bibliotekarza nie jest świętem zawodu minionej epoki. Jest świętem ludzi, którzy każdego dnia pomagają społeczeństwu zachować pamięć, wyobraźnię i zdolność rozmowy. A kiedyś historycy być może napiszą, że w czasach wielkiego pośpiechu i wielkiego rozproszenia byli jeszcze tacy ludzie, którzy cierpliwie bronili skupienia. Nazywano ich bibliotekarzami. Dziękuję Państwu za tę cichą, mądrą i niezwykle potrzebną pracę.
Podczas spotkania wręczono odznaczenia, wyróżnienie i nagrody.
Przyznaną przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego odznaką honorową Zasłużony dla Kultury Polskiej zostały uhonorowane: Marzena Kozak - dyrektorka Gminnej Biblioteki Publicznej w Bestwinie, Maria Kardynał - kierowniczka filii Książnicy Beskidzkiej Złote Lany oraz Bożena Jakubiec - dyrektorka Gminnej Biblioteki Publicznej w Buczkowicach.
Tytuł Śląskiego Bibliotekarza Roku 2025 przypadł Mari Jasionek z Miejskiej Biblioteki Publicznej w Jastrzębiu Zdroju.
Honorową Odznakę Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich otrzymały Anna Bożek-Jeglorz z Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Jerzego Fusieckiego w Zabrzu i Wisława Bertman z Biblioteki Śląskiej w Katowicach;
Medal W dowód uznania dostali Paweł Dobrzelecki z Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Jerzego Fusieckiego w Zabrzu i Marzena Łykowska z Miejskiej Biblioteki Publicznej w Sosnowcu.
Były też listy gratulacyjne - dla Edyty Kulczyk z Miejskiej Biblioteki Publicznej w Sosnowcu, Kornelii Pielot z MBP w Zabrzu, Anety Sokół z Biblioteki Śląskiej w Katowicach, Agnieszki Witczak z MBP w Jastrzębiu-Zdroju i Patrycji Wrońskiej z MBP w Sosnowcu.
Imprezę uświetnił występ wokalistki jazzowej Weroniki Cieślik.








