Do końca maja w Galerii Bielskiej BWA można oglądać dwie wystawy. W górnej sali BWA Przedpokój. Herstories Pauliny Poczętej i Małgorzaty Łuczyny, a w sali dolnej i ogrodzie Willi Sixta - Ukorzenianie Pawła Matyszewskiego. Obie odbieralne na wielu poziomach i wieloma zmysłami, obie bardzo efektowne.
O autorkach Przedpokoju jego kuratorka, dyrektorka Galerii Bielskiej BWA Agata Smalcerz mówi:
- Działają na emocjach. Pracują w materiałach, które pozwalają im opowiedzieć historie zaczerpnięte z własnego życia. To są opowieści zahaczone w autobiografii, ale uzyskujące formę, która jest ciekawa dla widza.
Choć artystki znają się od lat, na co dzień pracują osobno i w odmiennych mediach. Paulina Poczęta, związana z Uniwersytetem Śląskim w Cieszynie, tworzy głównie instalacje z tkanin z odzysku. Małgorzata Łuczyna, wykładowczyni Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie, posługuje się wideo, fotografią i dźwiękiem.
Kuratorka postanowiła połączyć w całość ich dwie odmienne wrażliwości i różne sposoby opowiadania. Ważnym elementem łączącym była strata.
- Wszystko się zaczęło od rozmowy o tym, co nas spotkało - niedawno Paulina straciła mamę i ja straciłam mamę. Rozmawiając, wspierałyśmy się, wymieniałyśmy się doświadczeniami i myślę, że z tych doświadczeń po części wyrosła nasza współpraca, której efekt widać w BWA – opowiadała Małgorzata Łuczyna. – To jest dialog.
Na wystawie tkaninowe instalacje i obiekty Pauliny Poczętej dialogują z projekcjami Małgorzaty Łuczyny, przetworzone ciuchy z odzysku i fragmenty wspomnień odzyskiwane dzięki starym wykrojom przywołują historie życia pokoleń kobiet. Dużo do powiedzenia mają ubrania matki jednej z artystek.
A dlaczego Przedpokój?
- Przedpokój jest w każdym naszym domu czy mieszkaniu, to bardzo ważne miejsce. W przedpokoju pewne rzeczy się kończą, inne zaczynają – tłumaczyła Paulina Poczęta.
Bo ostatecznie przedpokój jest miejscem spotkania, a taka przestrzeń jest co najmniej równie ważna, jak własny pokój, o którym pisała Virginia Woolf.
Więcej: https://galeriabielska.pl/paulina-poczeta-malgorzata-luczyna-przedpokoj-herstories/
O ile prace Pauliny Poczętej i Małgorzaty Łuczyny by wybrzmieć, potrzebują Wnętrza, o tyle instalacje, obiekty, a nawet obrazy Pawła Matyszewskiego najwyraźniej wyrywają się Na Zewnątrz. Także dosłownie.
Matyszewski, który w 2009 roku debiutował w Galerii Bielskiej BWA (mówi, że 3. nagroda Biennale Malarstwa Bielska Jesień i dwa lata później druga dały mu kopa do dalszej twórczości) mieszka i tworzy na Podlasiu, na obrzeżach Puszczy Knyszyńskiej, w odludnym siedlisku z wielkim ogrodem. Natura jest dla niego środowiskiem naturalnym, ale też tematem i materią jego sztuki. Korzysta z nieograniczonego do niej dostępu, tworząc naprawdę duże obiekty. Niektóre z nich włącza w obieg przyrody. Ukorzenia.
Tak stało się rzeźbą prezentowaną w ogrodzie Willi Sixta, która ma stopniowo porastać roślinami, zmieniając się z czasem i stając niemal żywym organizmem. Na razie u jej korzeni pojawiło się kilkanaście delikatnych łodyżek z listkami.
- Efekty eksperymentu zobaczymy pod koniec sezonu. Wyrosną gatunki ozdobne, kobea, tunbergia, ale też fasola jadalna czy nasturcja, której kwiaty można jeść. I może dynia ozdobna albo jadalna – obiecywał w dniu otwarcia wystawy artysta.
Rzeźby i instalacje Matyszewskiego w większości są wykonane z naturalnych materiałów – części roślin z ogrodu artysty, drewna z wycinki w lesie. Do tego różnobarwne elementy ceramiczne. Cała sala - wraz z obrazami i ścianą ceramicznych kobiecych piersi - jest bardzo biologiczna, przy czym artystę zajmuje nie tylko botanika – spomiędzy form roślinnych wyłaniają się kształty ludzkich organów zewnętrznych i wewnętrznych. A może na odwrót?
- Tworzę trochę postapokaliptyczne wizje przyszłych, hybrydycznych organizmów – przyznawał autor.
Sztuka Pawła Matyszewskiego ćwiczy ludzki aparat poznawczy, oswaja nieznane i zachęca do zgody na zdziwienie – pisze w tekście kuratorskim Paulina Darłak.
Wystawę można czytać jak opowieść o relacji człowieka z naturą, o pamięci i przemianie – także tej, która naturze zagraża. Istotnym elementem całości jest instalacja dźwiękowa Ernesta Borowskiego.
Więcej: https://galeriabielska.pl/pawel-matyszewski-ukorzenianie/#informacje
21 maja o godz. 17.00 BWA zaprasza na oprowadzanie kuratorskie po Ukorzenianiu, a 22 maja o tej samej porze na warsztaty malarskie z Pawłem Matyszewskim.
Wystawy Przedpokój. Herstories i Ukorzenianie potrwają do końca maja, zakończy je finisażowy weekend 29-31 maja z warsztatami, oprowadzaniami, performansami i piknikiem w ogrodzie.
Zdjęcia Krzysztofa Morcinka z wernisaży wystaw Przedpokój. Herstories Pauliny Poczętej i Małgorzaty Łuczyny oraz Ukorzenianie Pawła Matyszewskiego, zdjęcia oprowadzania kuratorskiego po wystawie Przedpokój.