Górski Uniwersytet Ludowy w Straconce

Autor: Jacek Kachel

Na zdjęciu stojący ludzie
fot. Paweł Sowa / Wydział Prasowy UM w BB

 

Nowe możliwości kształcenia zyskają uczestnicy zajęć w Domu Kultury w Straconce - Górski Uniwersytet Ludowy Fundacji Braci Golec rozszerzył swoje działania na tę instytucję.

 

Prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski i dyrektorka Miejskiego Domu Kultury w Bielsku-Białej Małgorzata Motyka-Madej oraz – w imieniu Fundacji Braci Golec - Paweł i Łukasz Golcowie 1 czerwca w Ratuszu podpisali list intencyjny w sprawie współpracy. A że temat dotyczył Straconki, radna tej dzielnicy Józia Wawak dopilnowała, aby wszystkie zapisy były po myśli jej mieszkańców.

 

Partnerzy niniejszym Listem Intencyjnym wrażają wolę współpracy przy realizacji projektu Górski Uniwersytet Ludowy, będącego przedsięwzięciem edukacyjno-kulturalnym, zakorzenionym w dziedzictwie Beskidów oraz ukierunkowanym na ochronę, rozwój i przekazywanie kultury ludowej kolejnym pokoleniom.
Projekt, zainicjowany przez Fundację Braci Golec, stanowi odpowiedź na potrzebę wzmacniania tożsamości lokalnej, budowania więzi społecznych oraz rozwijania kompetencji kulturowych mieszkańców poprzez działania oparte na idei uczenia się przez całe życie - czytamy w podpisanym w Dniu Dziecka dokumencie.

 

- Bardzo dziękuję Fundacji Braci Golec, że taka propozycja padła, i pani radnej Józefie Wawak, która jest akuszerką tego przedsięwzięcia. Chyba nie ma lepszego momentu, żeby rozpocząć współpracę, niż ten, kiedy jesteśmy Polską Stolicą Kultury - mówił prezydent Jarosław Klimaszewski. - Wiadomo, że wszyscy patrzymy w przyszłość, ale nasza lokalna tożsamość, o czym panowie - jak chyba nikt inny w Polsce – wiecie, jest niezwykle ważna. Bo bez tożsamości i historii nie można patrzeć w przyszłość. A żyjemy w takich czasach, że trzeba to robić w sposób profesjonalny i nowoczesny. Wy macie na to receptę, dlatego bardzo dziękuję za ten list intencyjny. To początek drogi, która dla całego miasta i dla subregionu będzie niezwykle ważna - dodał prezydent.

 

- Chcemy w profesjonalny sposób uczyć dzieci folkloru. Nasza fundacja działa od 2003 roku. Co roku uczy się w niej grać na różnych instrumentach 250 dzieci. Dziękujemy, że państwo doceniacie to, co robimy – deklarowali Łukasz i Paweł Golcowie.

Przypomnieli też o słynnej góralskiej pasterce, która od 2012 roku odbywa się w Straconce, za każdym razem przyciągając tłumy. To zupełnie oddolna inicjatywa.
- Ta pasterka jest samorodkiem, pokazuje wielką potrzebę serca i ducha mieszkających tam ludzi - mówili.

 

 

 

Rozmowa z braćmi Łukaszem i Pawłem Golcami na temat nowego projektu na terenie Bielska-Białej. 

Kiedy i po co założyliście fundację?

Fundacja Braci Golec działa 23. Rok, została założona w naszej rodzinnej Milówce w 2003 roku. Przede wszystkim po to, żeby uczyć muzyki góralskiej, bo nikt jej nie uczył. Uczy się klasyki, muzyki rozrywkowej; my sami jesteśmy po Wydziale Jazzu Akademii Muzycznej w Katowicach.

Wzorem organizacji działających na południu Europy, postanowiliśmy profesjonalnie uczyć góralskiej muzyki w Milówce. Zaryzykowaliśmy. Kupiliśmy sporo instrumentów. Od razu zgłosiło się do nas 50 dzieci, aby uczyć się gry na heligonce, skrzypcach, kontrabasie czy śpiewu białego. No i cóż, odpaliło. Kolejne gminy dołączały, np. Łodygowice czy Jeleśnia. Wypracowaliśmy z gminami partnerski model i to przynosi bardzo dobry efekt. Dzisiaj jesteśmy w 11 miejscowościach, gdzie regularnie uczy się 250 dzieci.

Kto ich uczy?

Mamy w sumie 18 instruktorów na etatach. W 90 procentach to nasi wychowankowie. Teraz jesteśmy świeżo po nowych naborach do fundacji, przyszło ponad 120 nowych dzieci. Po prostu z ulicy, bo chcą uczyć się grać, śpiewać. Mało tego, od 2018 roku prowadzimy jeszcze Górski Uniwersytet Ludowy dla osób dorosłych, czyli 18+.

Dlaczego wybraliście Straconkę?

Ponieważ jest tam mocna grupa ludzi kochających góralszczyznę, czego efektem jest właśnie słynna pasterka w Straconce, która sieje zairno po całym świecie. Już teraz wiele dzieci z Bielska-Białej przyjeżdża do miejsc, gdzie działa nasza fundacja. Od spotkania do spotkania przy kawie, przy herbacie, przeszliśmy od słów do czynów. Będziemy chcieli uczyć dzieci grać na różnych instrumentach, a kto wie - może i uda się stworzyć kapelę. Na razie sprawdzamy grunt, zobaczymy, ile i jakich osób przyjdzie na przesłuchanie - to da nam odpowiedź, na czym się w Straconce skupimy. Mamy nadzieję, że to pierwszy krok do czegoś większego.

 

Rozmawiał Jacek Kachel 

 

 

Na zdjęciu podpisanie listu intencyjnego

 

Na zdjęciu podpisanie listu intencyjnego

 

Na zdjęciu podpisanie listu intencyjnego