Harnaś powrócił

Autor: Emilia Klejmont

Na zdjęciu fragment spektaklu
fot. Paweł Sowa/Wydział Prasowy UMBB

Nową historię Janosika przedstawi Teatr Polski w Bielsku-Białej. O tym jaką rolę współcześnie odgrywa legendarny polsko-słowacki zbójnik, bohater ludowy, który zabiera bogatym, a daje biednym będzie można przekonać się już w najbliższy weekend. Prapremiera spektaklu Janosik. Nowa historia w reżyserii Rafała Szumskiego w Teatrze Polskim już 28 marca. Będzie to równocześnie ostatnia premiera w jubileuszowym sezonie 135-lecia TP. 

 

Podczas konferencji po próbie prasowej, która odbyła się w teatrze 26 marca autorzy spektaklu przyznali, że nowa historia ludowego herosa zaczęła się od spotkania. 

 

- Janosik chodził mi po głowie przez dłuższy czas – przyznał reżyser Rafał Szumski. – Natomiast nie miałem zielonego pojęcia, jak zmierzyć się z jego legendą. Ale los dał mi spotkanie z Ziemowitem Szczerkiem i tak powoli zaczęliśmy rozmawiać o tym, co to miałoby być, o czym to miałoby być i jak tego bohatera zaprezentować. 

 

Od słowa do słowa, tekstem zajął się wspomniany pisarz, dziennikarz, reportażysta i tłumacz, urodzony, jak sam o sobie pisze w Otchłani Środkowopolskiej (to określenie pojawia się w twórczości Ziemowita Szczerka i dotyczy centralnej Polski, miejsca wywołującego depresję; przyp. red.) Ziemowit Szczerek. 

 

- Janosik dużo opowiada o rzeczach, które zajmują mnie tak, jak chyba każdego dzisiaj, czyli kwestii sprawiedliwości społecznej, to taka forma krzyku i wołania o tę sprawiedliwość. Dziś wszyscy o tym mówimy i warto było zastanowić się, jak dawne dylematy i dawne sposoby radzenia sobie z dochodzeniem do rzeczonej sprawiedliwości byłyby realizowane w dzisiejszych czasach. Jeśli dodać do tego krzywe zwierciadło, to wychodzi taki Janosik, jaki nam wyszedł – mówił pisarz. 

 

Janosik z Nowej historii zostaje przez Z. Szczerka wrzucony we współczesne realia gdzie, w grupie z zaufanymi zbójnikami, staje do walki o równości społeczne naprzeciwko skorumpowanej Burmistrzowej i wpływowemu polsko-amerykańskiemu reżyserowi filmowemu. 

 

- W tych współczesnych realiach Janosikowi wydarza się przede wszystkim Maryna. Nie będę spoilował tego, co ona z nim robi. Powiem tylko tyle, że to Maryna wprowadza Janosika w tajniki tego, czym dzisiaj powinna być sprawiedliwość społeczna i to ona zmienia bardzo wiele – tłumaczył autor tekstu. – Żeby dzisiaj prowadzić taką zbójnicką działalność, która odbije się echem jako prospołeczna, a nie jako zwykłe napadanie na ludzi - już nie ma czasów, że akceptujemy Janosika czy Robin Hooda i innych tego typu ludowych mścicieli, wprowadzaczy sprawiedliwości – to trzeba to ująć w jakieś karby i właśnie tę kwestię Maryna próbuje wytłumaczyć Janosikowi, wtłoczyć go w te karby. Czy to się udaje? Sami sprawdźcie – zachęcał. 

 

Spektakl ma wydźwięk ironiczny, łączy sensację i komedię. Znajdziemy w nim też odniesienia do niezapomnianego polskiego serialu telewizyjnego z 1973 roku w reżyserii Jerzego Passendorfa pt. Janosik. Definiując mit ludowego herosa twórcy spektaklu wiele rzeczy pokazują nam w tzw. nawiasie teatralnym. 

 

- Rozmowy z Ziemowitem o Janosiku od samego początku oscylowały wokół konwencji filmowej, a dokładnie filmów klasy B. Obaj wiedzieliśmy, że chcemy pobawić się ową konwencją, natomiast w trakcie wszystko się zmieniało. I czasami z kina klasy B, przeskakiwaliśmy na bardziej poważną historię, a czasami na komedię. Jest w tym duży udział plastyki tworzonej przez Marcina Chlandę i Adriana Lewandowskiego, którzy pozwolili nam ten świat wprowadzić w pewien nawias. Jasne, że gdzieś tam na poziomie cytatu odnosimy się do serialu Jerzego Passendorfera, to działa też na poziomie muzyki, którą miksujemy. Podobnie jest z ruchem, też jest w takim nawiasie teatralnym, żeby np. nie udawać na scenie bójki – mówił reżyser. 

 

- Nawias jest tu dobrym słowem. Nie wybudujemy Tatr w teatrze, więc trzeba znaleźć ich ekwiwalent – wtórował R. Szumskiemu scenograf, reżyser świateł, odpowiedzialny też za multimedia Marcin Chlanda. 

 

To, że mamy do czynienia z uwspółcześnioną wersją Janosika przebija się również w kostiumach Adriana Lewandowskiego. Oczywiście, wszechobecnym dodatkiem do każdego stroju aktorów jest charakterystyczny motyw parzenicy, ale Janosik nosi krótkie spodenki i sportowe buty, a Maryna dla odmiany długie spodnie, a nie spódnicę! i welurową bluzę dresową. 

 

- Miałem dużą wolność przy tworzeniu kostiumów – przyznał kostiumograf. - U Rafała, z którym pracuję już nie pierwszy raz, zawsze to idzie w jakimś fajnym kierunku. Tu akurat połączyłem klasykę ze współczesnością i odrobiną komiksu. 

 

Najbardziej oczywistym, poza samym bohaterem, nawiązaniem Nowej historii do telewizyjnego serialu Passendorfa sprzed ponad 50 lat jest znana, chyba dla każdego ucha, serialowa muzyka. Większość z nas umie rozpoznać ją po pierwszych taktach. 

 

- Pomysł Rafała, żeby wykorzystywać muzykę Jerzego Matuszkiewicza z serialu Janosik był bardzo wdzięczny – potwierdza odpowiedzialny za muzykę w spektaklu Marcin Nagnajewicz. – Ona jest pełna pięknych motywów, które mogłem przetwarzać, ująć w nowocześniejszej konwencji. W tekście Z. Szczerka są też pieśni ludowe, które zaaranżowałem bardziej współcześnie – zdradził. 

 

W tyle, za uwspółcześnieniem całości przedstawienia, nie mogła pozostać choreografia. 

 

- Najciekawszym, czy może nawet najtrudniejszym momentem była próba zaimplementowania ruchu z ludowych tańców góralskich, które okazuje się nie są najprostsze – nie ma tam stałego tempa, to tempo jest niewygodne i nieorganiczne. A do tego ten ruch z góralszczyzny trzeba było pożenić z innymi pomysłami i konwencjami, które pojawiają się w spektaklu i jeszcze zrobić to tak, żeby jakoś to do siebie pasowało i nie było zgrzytu – mówił o swojej pracy choreograf Aleksander Kopański.

 

Jaki jest ten współczesny Janosik? Jaki jest współczesny świat, w którym przyszło mu walczyć o równości społeczne? Przekonacie się w Teatrze Polskim. Są jeszcze bilety na opisywany tu spektakl, np. w Poniedziałek Wielkanocny. 

 

 

twórcy 

tekst – Ziemowit Szczerek 

reżyseria – Rafał Szumski 

scenografia, reżyseria świateł, multimedia – Marcin Chlanda 

kostiumy – Adrian Lewandowski 

muzyka – Marcin Nagnajewicz 

choreografia – Aleksander Kopański 

 

obsada 

Kwizdra – Michał Czaderna 

Janosik – Mateusz Wojtasiński 

Maryna – Wiktoria Węgrzyn-Lichosyt 

Picoł – Sławomir Miska 

Mati – Grzegorz Margas 

reżyser Barry Gazda – Rafał Sawicki 

Taksa z Klimatycy – Adam Myrczek 

komisarz Burgrabek – Tomasz Lorek 

burmistrzyni Hannica Bułcyn- Łokiennica – Barbara Guzińska 

Dżanosik – Karol Jasiński 

były minister – Piotr Gajos 

Ezo Julka – Oriana Soika 

Kalina Malina – Flaunnette Mafa 

Witkacy – Grzegorz Sikora 

była Ministerka – Jagoda Krzywicka 

góralka – Maria Suprun 

 

premiera 28 marca

 

Na zdjęciu Janosik

 

Na zdjęciu fragment spektaklu

 

Na zdjęciu fragment spektaklu

 

Na zdjęciu fragment spektaklu

 

Na zdjęciu fragment spektaklu

 

Na zdjęciu twórcy
od lewej: autor tekstu Ziemowit Szczerek, reżyser Rafał Szumski; fot. Paweł Sowa/Wydział Prasowy UMBB