Z udziałem twórców w Bielsku-Białej w kinie Helios odbyła się 2 lutego prapremiera najnowszej polskiej, przygodowej animacji dla dzieci pt. Orzełek Iggy w reżyserii Bartosza Kędzierskiego. Miejsce prapremiery nie jest przypadkowe, animację wyprodukowało bowiem bielskie studio Orangeanimation, a miasto – pierwsza Polska Stolica Kultury - jest partnerem filmu.
Orzełek Iggy to pełnometrażowy film animowany rekomendowany widzom od 6. roku życia. Do kin w całej Polsce wejdzie 6 lutego. Orzełek… łączy przygodę, humor i ciepłą opowieść z uważnością na wrażliwość najmłodszych widzów - dzieci mogą się śmiać, kibicować bohaterom i przeżywać ekscytujące przygody, a rodzice mają pewność, że obcują z historią mądrą, bezpieczną i niosącą pozytywny przekaz. Film został objęty honorowym patronatem Rzecznika Praw Dziecka oraz Biblioteki Narodowej, a jego premiera odbywa się pod honorowym patronatem Ministra Edukacji. Zapytany o te rekomendacje producent filmu Paweł Pewny z bielskiego studia Orangeanimation nie krył dumy.
- Niestety, najczęściej każda polska produkcja animowana dostaje na początku w łeb, a my rzeczywiście zbieramy pozytywne recenzje - potwierdził. - Mam nadzieję, że to przełoży się też na zadowolenie widza, bo tak naprawdę to dla niego to robimy, dla ludzi, rodzin, zwłaszcza, że ten film ma dosyć ważne przesłanie o tym, że wartości rodzinne są najważniejsze, że przyjaźń, szacunek i marzenia decydują o naszym losie - mówił.
Ten prawie 90-minutowy obraz w dużej mierze wyprodukowali ludzie stąd. Spod ich rąk wyszła animacja 2 i 3D połączona z rzeczywistymi krajobrazami, co tworzy wciągające wrażenia wizualne.
- Można powiedzieć, że pracują u nas Ślązacy, bo nie wszyscy pochodzą z Bielska-Białej, ale to właśnie tubylcy w dużej części byli odpowiedzialni za produkcję Orzełka…. I to była bardzo trudna praca. Produkcja trwała pięć lat. Było żmudnie i ciężko, przeżywaliśmy dużo zawirowań jakościowych, bo chcieliśmy zrobić to jak najlepiej. Przy filmie pracowało prawie siedemset osób. Sama organizacja pracy dla tej liczby ludzi jest niewiarygodna. Do tego mieliśmy specjalistów z czterech kontynentów, reżyserem animacji był Amerykanin Simon Len odpowiedzialny m.in. za Space Jam - to akurat wielka frajda pracować z tym człowiekiem, który otworzył nam oczy na świat i spowodował, że jakość filmu jest zupełnie inna – zdradził kulisy pracy P. Pewny.
Pomysł na Orzełka Iggiego zrodził się w głowie reżysera Bartosza Kędzierskiego już dawno.
- To było ponad piętnaście lat temu, kiedy powstał serial Tato! Tato! Tato!, pokazujący rozmowy syna z ojcem – obaj są orłami mieszkającymi w gnieździe. I te rozmowy orłów sprowokowały pomysł, że być może warto opowiedzieć dłuższą historię na ten temat, ale w zupełnie innym wydaniu, takim dla dzieciaków, bardziej familijnym, osadzonym w świecie, jaki znamy my - ludzie. Wszystko po to, aby pokazać, że świat ptaków, o którym opowiadamy, to tak naprawdę nasz świat – mówił o Iggim reżyser.
Mały orzełek Iggy od razu zdobywa sympatię widów w każdym wieku. Jest ciekawy świata, ma odwagę bycia innym, niczym nieograniczoną wyobraźnię i co noc śni, że spełnia swoje marzenia - lata w przestworzach z wymyślonym przyjacielem Felixem, czyli robi coś, czego ptaki w świecie, w którym żyje, już dawno nie robią. Do tego Iggy nienawidzi szkoły. I trudno się dziwić. Tam wszyscy wlepiają swoje nosy w smartfony i tablety. A ojciec - orzeł wychował Iggiego na samodzielnego, mądrego, wrażliwego chłopca, którego przez niechęć do nowych technologii koledzy w szkole nazywają jaskiniowcem, a nauczycielka za to, że rysował na kartce papieru, a nie na tablecie rysikiem, wysyła do dyrektorki.
Ale młody ma marzenia i z pomocą Felixa i Ewy - nowej uczennicy w szkole - próbuje realizować marzenia o lataniu. Pomaga mu też bibliotekarka – pani czuje się niepotrzebna, od kiedy wszystkie książki zostały zapisane w chmurze i nie czyta się ich, a gulguje. Ona też wierzy, że ptaki mogą latać. W dowód tego wypożycza Iggiemu uratowaną przed zniszczeniem Mitologię ptaków – starą księgę przywołującą zapomnianą historię gatunku.
Co zrobi Iggy? Idźcie do kina i sprawdźcie sami. Warto obejrzeć tę animację całą rodziną. Tylko nie przestraszcie się zombie-kurczaków, bo akurat ten wątek mógłby być w bajce trochę mniej rozbudowany.
Mimo wszystko widz wychodzi z kina z przeświadczeniem, że obejrzał mądry, wartościowy obraz o tym, co naprawdę ważne - o przyjaźni, odpowiedzialności, rodzinie i podążaniu za marzeniami.
- Bo to jest przede wszystkim film o dziecięcych marzeniach, o tym, że warto marzyć, nawet jeśli te marzenia są zupełnie szalone, bo może kiedyś tak się zdarzy, że będzie można te marzenia spełnić. Ale kiedy już do czegoś takiego dojdzie, to warto się też zastanowić, czy od tego marzenia jeszcze ważniejsze nie są rzeczy wokół nas - przyjaciele, rodzina, po prostu inni – mówi reżyser B. Kędzierski.
Po projekcji filmu w kinie Helios odbyła się rozmowa z twórcami. Na kanapach zasiedli reżyser, producenci, twórca muzyki Michał Szabłowski, dyrektor artystyczny Krystian Dulnik, ale też młodzi, którzy użyczyli głosów głównym bohaterom: Antonina Baduchowska – głos Ewy i Tymoteusz Gliszczyński – głos Iggiego. Swoich głosów bohaterom filmu użyczają też Piotr Adamczyk, Agnieszka Dygant, Danuta Stenka, Anna Seniuk, Hanna Śleszyńska i Abelard Giza. I to na pewno jest wartość dodana tego filmu.
Barbara i Paweł Pewni z bielskiego studia Orangeanimation zdradzili, że już pracują nad Orzełkiem Iggim 2.
Orzełek Iggy
gatunek: animowany, familijny, przygodowy
produkcja: Polska 2025
producent: Horus Movies Animation
poproducent: Horus Movies, Orangeanimation
reżyser: Bartosz Kędzierski,
scenariusz: Bartosz Kędzierski, Duane Murray
Film jest współfinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej i Polską Fundację Narodową.