Jak uratować osierocone kocięta?

Autor: Dominik Domiszewski

Na zdjęciu małe koty
fot. Pixabay

Każdego roku do schronisk trafiają malutkie kocięta, które ze względu na niedojrzałość układu odpornościowego nie powinny się tam znaleźć. Wczoraj apelowaliśmy do bielszczan Stań w kolejce po kota | Urząd Miejski w Bielsku-Białej, dzisiaj publikujemy instrukcję opieki nad osieroconymi kociętami - krok po kroku – przygotowaną przez Miejskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Bielsku‑Białej.

 

Niewielu z nas jest gotowych na widok porzuconego, piszczącego kartonu z kilkoma ślepymi jeszcze kociętami. Odchowanie takiego miotu bez matki to zadanie niezwykle satysfakcjonujące, ale też wymagające. W opiece nad takimi maluchami dwie zasady stanowią absolutną granicę między życiem a śmiercią: systematyczność oraz izolacja. Wymaga to od opiekuna całkowitego zaangażowania i rezygnacji z własnego komfortu na rzecz ratowania bezbronnych istnień.

 

1. Systematyczność, czyli zegarek w ręku

Dla kilkudniowego kocięcia czas płynie inaczej. Ich organizmy nie potrafią jeszcze same regulować temperatury ani magazynować energii. Brak posiłku o czasie to nie tylko głód – to ryzyko gwałtownego, śmiertelnego spadku poziomu cukru we krwi oraz wychłodzenia. Każde, nawet minimalne opóźnienie może nieodwracalnie uszkodzić narządy wewnętrzne rozwijającego się organizmu.

 

Edukacja w pigułce: Jak karmić?

Harmonogram to świętość: kocięta w pierwszym tygodniu życia muszą jeść co 2-3 godziny przez całą dobę. W drugim tygodniu przerwę nocną można wydłużyć do 3-4 godzin. Oznacza to konieczność nastawiania budzika wielokrotnie w ciągu jednej nocy.

 

Tylko mleko zastępcze: nigdy nie podawaj krowiego mleka! Powoduje ono ciężkie biegunki, które dla tak małego kota są śmiertelnym zagrożeniem z powodu odwodnienia. Używaj wyłącznie specjalistycznego preparatu mlekozastępczego dla kociąt.

 

Technika ma znaczenie: karm malucha zawsze na brzuszku (tak, jak ssałby matkę), nigdy na plecach jak ludzkie niemowlę – inaczej może się zachłysnąć i nabawić zachłystowego zapalenia płuc. Zawsze upewnij się, że otwór w smoczku nie jest zbyt duży, a mleko ma temperaturę około 38 stopni Celsjusza.

 

Toaleta po jedzeniu: kocięta nie wypróżniają się same. Po każdym posiłku musisz delikatnie pomasować okolice odbytu i cewki moczowej wilgotnym, ciepłym wacikiem, imitując język kotki. Zaniechanie tego kroku prowadzi do bolesnych wzdęć i zatrucia organizmu produktami przemiany materii.

 

2. Izolacja: Tarcza ochronna przed niewidzialnym wrogiem

Osierocone kocięta nie dostały od matki wystarczającej ilości przeciwciał z siary (to pierwsze mleko produkowane przez ssaki po porodzie, bogate w składniki odżywcze i immunologiczne, kluczowe dla odporności noworodków – przyp. red.), co oznacza, że ich układ odpornościowy praktycznie nie istnieje. Każdy patogen – wirus przyniesiony na twoich butach czy bakteria od domowego rezydenta – może być wyrokiem. W tym okresie kwarantanna nie jest wyborem, lecz bezwzględną koniecznością.

 

Edukacja w pigułce: Jak prawidłowo izolować?

Kwarantanna: maluchy powinny trafić do osobnego, łatwego do dezynfekcji pomieszczenia, do którego nie mają dostępu inne zwierzęta. Najlepiej sprawdza się osobna łazienka lub rzadko używany pokój.

Zasada czystych rąk: zanim dotkniesz kociąt, dokładnie umyj i zdezynfekuj ręce. Idealnie jest mieć osobną bluzę lub fartuch, który zakładasz tylko do opieki nad miotem. W ten sposób minimalizujesz ryzyko transmisji groźnych dla życia drobnoustrojów.

 

Ciepłe gniazdo: izolacja to także odcięcie od przeciągów. Kocięta muszą mieć stałe źródło ciepła (mata grzewcza lub butelki z ciepłą wodą owinięte w kocyk), ustawione tak, by maluch mógł odpełznąć, gdy zrobi mu się za gorąco. Pamiętaj, że wyziębiony kot nie trawi pokarmu, dlatego najpierw musisz go ogrzać, a dopiero potem nakarmić.

Odchowanie miotu to maraton, w którym nie ma miejsca na improwizację. Jeśli masz czas, przestrzeń i wiedzę – podjęcie tego wyzwania z pełną dyscypliną i miłością jest czymś pięknym. Widok zdrowych, dorastających kotów jest najwspanialszą nagrodą za włożony wysiłek.

 

Jeśli masz przestrzeń, czas i gotowość, by stać się bezpieczną przystanią dla bezbronnych maluchów – skontaktuj się z nami i dowiedz się, jak jako wolontariusz możesz pomóc. Telefon kontaktowy: Miau Misja 570 601 112

 

źródło: Miejskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Bielsku‑Białej