W Bielsku-Białej od 23 czerwca trwa Preisner Scoring Competition – konkurs dla młodych kompozytorów muzyki filmowej. W Bielskim Centrum Kultury im. Marii Koterbskiej zakończyły się wczoraj dwudniowe przesłuchania konkursowe autorskich kompozycji dziesięciu finalistów z całego świata. Która kompozycja podbiła serce międzynarodowego jury dowiemy się 27 czerwca, podczas koncertu finałowego w hali Pod Dębowcem. Początek tego wydarzenia o godzinie 19.00.
Preisner Scoring Competition to międzynarodowy konkurs kompozytorski organizowany w Bielsku‑Białej, którego pomysłodawcą i dyrektorem artystycznym jest światowej sławy kompozytor filmowy, Bielszczanin Zbigniew Preisner. Celem wydarzenia jest promocja młodych twórców muzyki filmowej i ilustracyjnej. Zadaniem uczestników (w wieku 18–35 lat) było stworzenie 10‑15‑minutowego utworu inspirowanego obrazem Wieża Babel Pietera Bruegla Starszego, przeznaczonego na orkiestrę symfoniczną. Na konkurs nadesłano ponad 80 kompozycji, spośród których jury wybrało dziesięć. Finał konkursu jutro, a nagroda główna wynosi 25.000 EUR.
- Kiedy wymyśliłem ten festiwal rok temu, nie przypuszczałem, że będzie oddźwięk. Przyszło 81 kompozycji, to jest ponad 900 minut muzyki, którą przesłuchałem parę razy. Wybieraliśmy dziesięciu kompozytorów i powiem szczerze, że to nie było łatwe – mówił Zbigniew Preisner.
Kompozytorzy, którzy zakwalifikowali się do drugiego etapu Preisner Scoring Competition, to: Mohammad Ahmadian (Zjednoczone Emiraty Arabskie), Katarzyna Anders (Polska), Philipp Hubert (Niemcy), Fiona Jung (Niemcy), Nikodem Kluczyński (Polska), Gabriela Koczur (Polska), Zofia Michałowicz (Polska), Aleksander Jan Szopa (Polska), Martin Tóth (Węgry) i Jakub Unolt (Polska).
Przesłuchania konkursowe PSC przez dwa dni odbywały się w BCK-u. Zadziwiający jest fakt, jak przeróżną muzykę można komponować patrząc na ten sam obraz. Finaliści po raz pierwszy zaprezentowali swoje autorskie kompozycje inspirowane Wieżą Babel, a każda z nich wybrzmiała w doskonałym wykonaniu Orkiestry Teatru Polskiego La Nostra Banda pod batutą Jacka Obstarczyka. Wszystkie dostarczyły wiele emocji nie tylko ich kompozytorom - którzy, słysząc swoje utwory po raz pierwszy w wykonaniu orkiestry, niejednokrotnie nie potrafili siedzieć spokojnie, rozkładali ręce w geście dyrygowania, żywiołowo reagując na każdy dźwięk - ale wszystkim słuchaczom.
Wydaje się, że już samo wykonanie utworów uczestników konkursu przez orkiestrę było dla nich wielką nagrodą, a emocje, jak sami przyznali, towarzyszyły im przez całe dnie.
- Czuję się troszeczkę zestresowana przed wykonaniem mojego utworu – mówiła jedna z finalistek Preisner Scoring Competition Zofia Michałowicz. - Przejmuję się tym, jak publiczność i jury odbierze moją kompozycję. Natomiast mimo wszystko jest we mnie ogromna radość, że mogę tutaj być. To jest niesamowite wydarzenie i po prostu czuję wdzięczność.
Zofii Michałowicz wtórował kolejny polski uczestnik drugiego etapu konkursu - Jakub Unolt.
- Jest ogromna radość - przyznał. - Możliwość posłuchania swojego utworu w wykonaniu orkiestry sprawia, że ten utwór żyje.
O warsztacie wspominał autor kolejnej finałowej kompozycji Nikodem Kluczyński.
- Samo wymyślanie kompozycji przyszło mi szczególnie łatwo. Tematem konkursu jest muzyka związana z obrazem Wieża Babel, a że ja bardzo lubię łamać konwenanse i dokonywać wywróceń znanych motywów, zarówno antycznych, jak i biblijnych, to proces układania muzycznych klocków w głowie był lekki, przyjemny i pełen radości. Później tylko praca rzemieślnicza kosztowała trochę uwagi i skupienia - stwierdził.
Kompozycje oceniało międzynarodowe jury złożone z dyrektora artystycznego i pomysłodawcy PSC Zbigniewa Preisnera, wokalistki i kompozytorki Lisy Gerrard, reżysera Fernando Trueby, dziennikarza Matthew Sweeta i wydawcy Michela Duvala.
- Uważam, że ten konkurs to ogromna szansa, bo spotykamy się z niesamowitymi ludźmi, niesamowitym jury – przyznała finalistka PSC Katarzyna Anders. - Szkoda byłoby zaprzepaścić taką szansę, dlatego bardzo się cieszę, że tutaj jestem – dodała.
Już po pierwszym dniu przesłuchań jury było pod wrażeniem zaprezentowanych kompozycji. O swoich odczuciach mówiła Lisa Gerrard:
- Jestem zachwycona pięknem, złożonością utworów oraz odwagą, jaką wykazali się ci niezwykli młodzi kompozytorzy. Jestem zachwycona także tym, co już udało im się osiągnąć. W ich muzyce jest niesamowita wyobraźnia, ogromna różnorodność barw dźwiękowych, ale i też wykwintność - podsumowała.
Gala finałowa konkursu Preisner Scoring Competition i koncert muzyki Zbigniewa Preisnera odbędą się 27 czerwca w hali Pod Dębowcem przy ulicy Karbowej 26. Tego wyjątkowego wieczoru publiczność usłyszy na żywo kompozycje Z. Preisnera z filmów, które na stałe zapisały się w historii kina: Dekalog, Podwójne życie Weroniki, Trzy kolory, Europa Europa czy Tajemniczy ogród.
Najpierw jednak zebrani poznają zwycięzcę Preisner Scoring Competition 2026 i usłyszą najlepszą kompozycję w wykonaniu orkiestry.
Konkursowi, który odbywa się w mieście od 23 czerwca, towarzyszy wiele interesujących wydarzeń. Po pierwsze, są to spotkania wszystkich członków jury z publicznością. To okazja do rozmowy o komponowaniu, sztuce filmowej, roli muzyki w budowaniu emocji oraz fenomenie kina, które od dekad inspiruje kolejne pokolenia twórców i widzów.
To też seanse filmowe. W kinie Helios można było zobaczyć Podwójne życie Weroniki Krzysztofa Kieślowskiego, a jeszcze dziś oscarową Królową Hiszpanii autorstwa członka jury PSC - reżysera Fernando Trueby. Wieczorami na Rynku w wyjątkowej atmosferze, przy wspaniałej pogodzie i na świetnym sprzęcie (dźwięk i obraz naprawdę zasługują na odnotowanie), dla licznych widzów usadowionych na leżakach wyświetlana jest trylogia Krzysztofa Kieślowskiego Trzy Kolory. Dziś o 20.30 czas na Czerwony.
Więcej wydarzeń na stronie konkursu https://preisnercompetition.com/pl/home/.
na podstawie materiałów organizatorów PSC