Które przestrzenie w mieście są przyjazne dzieciom – badali eksperci i studenci Wydziału Architektury, Katedry Urbanistyki i Planowania Przestrzennego Politechniki Śląskiej w Gliwicach. Pilotażowo analiza objęła 18 dzielnic Bielska-Białej, 19 miejskich osiedli: Śródmieście Bielsko, Biała Śródmieście i Biała Wschód, Biała Północ, Dolne Przedmieście, Górne Przedmieście, Osiedle Słoneczne, Bielsko Południe, Osiedle Grunwaldzkie, Biała Krakowska, Lipnik, Hałcnów, Komorowice Krakowskie, Komorowice Śląskie, Stare Bielsko, Wapienica, Kamienica, Leszczyny, Mikuszowice Krakowskie.
Efekty badań zostały przedstawione 9 marca w Ratuszu w obecności kierownictwa Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej, radnych z przewodniczącą Rady Miejskiej Dorotą Piegzik-Izydorczyk na czele, przedstawicieli rad osiedli oraz licznych wydziałów UM i jednostek miejskich.
Dzisiejsze spotkanie jest ważnym etapem w naszych działaniach na rzecz tworzenia miasta, które w pełni odpowiada na potrzeby najmłodszych mieszkańców. Miasto Bielsko-Biała od wielu lat podejmuje liczne inicjatywy, aby zapewnić dzieciom i młodzieży warunki sprzyjające ich bezpiecznemu, zdrowemu i równemu rozwojowi. Chcemy, aby nasze miasto było miejscem, w którym każde dziecko czuje się zauważone, wysłuchane i ma przestrzeń do rozwoju. Zależy nam, aby nasza przestrzeń miejska była miejscem, w którym każde dziecko znajduje swoje miejsce — niezależnie od wieku. Miejscem, które sprzyja ich codziennym potrzebom, ale też inspiruje i pobudza do działania – czytamy w zaproszeniu na spotkanie, które przygotował Wydział Polityki Społecznej UM. - W tym duchu podjęliśmy działania zmierzające do uzyskania tytułu Miasta Przyjaznego Dzieciom, nadawanego przez UNICEF Polska. To wyróżnienie nie jest dla nas celem samym w sobie, lecz potwierdzeniem, że idziemy właściwą drogą: drogą uwzględniania perspektywy dzieci w planowaniu przestrzeni, która ich otacza.
Zebranych w sali sesyjnej Ratusza powitała naczelniczka Wydziału Polityki Społecznej Ewa Swatek, szczególnie podziękowała osobom, które zaangażowały się w oprowadzanie po bielskich dzielnicach studentów realizujących badania, a potem oddała głos prezydentowi Bielska-Białej Jarosławowi Klimaszewskiemu.
- Rozpoczynamy niełatwą procedurę, która w przyszłości ma doprowadzić do uzyskania przez nasze miasto tytułu Miasta Przyjaznego Dzieciom. Dlatego zaczynamy od diagnozy, określenia do czego dążymy, a co jest do poprawy. Rekomendacje tych badań określą, w jakim kierunku mamy podążać. To, co robimy, będzie służyć przyszłym pokoleniom. W sytuacji depopulacji miast w Europie, chcemy stwarzać warunki do zakładania rodzin w naszym mieście, dlatego musimy mieć jak najlepsze warunki dla rodziców i ich dzieci w wielu obszarach życia miejskiego – powiedział Jarosław Klimaszewski, dziękując wszystkim zaangażowanym w ten projekt.
O metodologii przeprowadzonych w Bielsku-Białej badań opowiedziała dr Helena Szewiola z Politechniki Śląskiej. Przedstawiają ją także plansze prezentowane przez najbliższe dwa tygodnie w holu Ratusza. Naukowczyni stwierdziła, że w kontekście badań przestrzeni przyjaznych dzieciom słyszy pytanie: dlaczego zajmować się szczególnie dzieciom, skoro mamy starzejące się społeczeństwa, a dzieci jest coraz mniej.
- Nie zmienia to faktu, że dzieci są części społeczeństwa i zawsze będą, mimo depopulacji. Robimy to dla nich, w ich imieniu, zaspokajając potrzeby dzieci – podkreśliła dr Helena Szewiola, dodając, że jeżeli miasto jest przyjazne dla 8-latka, to i dla 80-latka. - Mówiąc o potrzebach dzieci, nie mówimy tylko o zabawie. Dzieci się nie tylko bawią, robią bardzo dużo innych rzeczy, są aktywne w przestrzeni publicznej, w której muszą się czuć bezpiecznie. A bezpieczeństwu dzieci służą m.in. sieć komunikacyjna, trakty piesze, ścieżki rowerowe.
Badający bielskie dzielnice studenci Politechniki Śląskiej stworzyli własną mapę, zaznaczając wszystkie miejsca, które wydały im się ważne w kontekście dzieci w przestrzeni miejskiej, czyli: place zabaw, parki, tereny zielone, siłownie przestrzenne, boiska sportowe, szkoły, przedszkola. Potem wyruszyli w teren, aby dokumentować te miejsca i poddać je analizie.
Na spotkaniu w Ratuszu omówiono pod względem przyjazności dla dzieci cztery charakterystyczne dzielnice Bielska-Białej. Wyniki swoich badań przedstawili studenci III roku Wydziału Architektury Politechniki Śląskiej w Gliwicach: Michał Zamojski mówił na temat Śródmieścia, Kacper Kucza - Osiedla Słonecznego, Małgorzata Matusiak - Starego Bielska. Przedstawiono także badania Mikuszowic Krakowskich.
Analizy uwzględniają przede wszystkim aspekty bezpieczeństwa, dostępności i atrakcyjności. Do każdej z nich opracowane zostały wnioski zawierające wskazania pod kątem poprawy użytkowania przez dzieci, ogólne wytyczne projektowe, planistyczne i strategiczne. Tym, co przewijało się w prezentacjach, była potrzeba zwiększenia dostępności urządzeń sportowych - boisk i placów zabaw przyszkolnych - poprzez udostępnienie ich lokalnym społecznościom poza godzinami pracy placówek oświatowych; zwiększenie infrastruktury rowerowej, zieleni, doświetlenie miejsc przebywania dzieci, urozmaicenie urządzeń placów zabaw i większe ich rozproszenie w przestrzeniach dzielnic. Zwracano również uwagę na oddolne inicjatywy młodych ludzi, dla których warto by znaleźć ramy infrastrukturalne, jak np. rowerowe pumptracki. Ważne są także takie elementy, jak miejsca do siedzenia, ławki, siedziska, kosze na śmieci, miejsca zacienione – bo one wszystkie sprawiają, że można dłużej przebywać na zewnątrz.
Osobnym tematem prezentacji były szkolne ulice, o których mówiła dr Wiktoria Janikowska z Politechniki Śląskiej. Szkolne ulice to koncepcja, w której chodzi o stworzenie bezpiecznego i przyjaznego otoczenia dla dzieci w okolicach szkół, eliminując ruch samochodowy i promując aktywne formy dotarcia do szkoły. To drogi przed szkołami, które są zamknięte lub mają ograniczony ruch samochodowy, szczególnie w godzinach rozpoczęcia i zakończenia lekcji. Celem tych ulic jest zapewnienie dzieciom bezpiecznego dojścia do szkoły oraz stworzenie przestrzeni, w której mogą one spędzać czas w zdrowym i przyjaznym otoczeniu.