Tego wieczoru wszystko się ze sobą splatało – ludzie, zespoły, festiwale i historie. Trwająca od 16 marca Orlen Jazz Festiwal 28. Bielska Zadymka Jazzowa w drugim dniu zaprosiła swoją publiczność do Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych im. Stanisława Moniuszki w Bielsku-Białej. I nie stało się to bez powodu. Bielski Muzyk świętuje bowiem w tym roku szkolnym 80-lecie istnienia. To też jeden z powodów, dla którego wczorajszego wieczoru do placówki trafiła festiwalowa nagroda – Anioł Jazzu.
Ale po kolei. Jak zawsze, publiczność przywitał prezes zarządu Stowarzyszenia Sztuka Teatr - organizatora Orlen Jazz Festiwal 28. Bielskiej Zadymki Jazzowej - Jerzy Batycki i od razu wyjaśnił, dlaczego spotykamy się akurat w sali koncertowej Muzyka.
- Dziś bardzo dużo będziemy mówili o tym miejscu, o tej szkole, o tej sali i o ludziach, którzy są z tym miejscem związani – zdradził.
Bielski muzyk – Zespół Państwowych Szkół Muzycznych im. Stanisława Moniuszki w Bielsku-Białej - powstał w 1945 roku jako pierwsza szkoła muzyczna na południu Polski. Od ponad ośmiu dekad placówka kształtuje kolejne pokolenia muzyków, będąc jednym z najważniejszych ośrodków edukacji artystycznej w Polsce.
- 80 lat to szmat czasu - to absolwenci, to środowisko, a właśnie z tego środowiska wyrosło Stowarzyszenie Sztuka Teatr. Na początku mieliśmy robić głównie teatr, ale zaprosiliśmy do współpracy muzyków i ci muzycy okazali się na tyle kreatywni, że zdominowali nasze stowarzyszenie. W rezultacie, zamiast produkować kolejne spektakle teatralne, do dzisiaj robimy festiwal - najpierw było Stowarzyszenie Sztuka Teatr, później Piwnica Zamkowa, wreszcie Bielska Zadymka Jazzowa – nawiązał do Muzyka J. Batycki.
I to środowisko: uczniów, absolwentów, wykładowców i nauczycieli bielskiej szkoły muzycznej to do tej pory naturalne zaplecze festiwalu. J. Batyckiego szczególnie cieszy obecność w tym gronie młodych ludzi.
- Jak się jeździ na inne festiwale, to widać, że my chyba mamy najmłodszą widownię. Bardzo się cieszymy, że co roku garnie się do nas całe grono uczniów bielskiego Muzyka - są wolontariuszami, pomagają w organizacji festiwalu, ale równocześnie tworzą Festiwalową Scenę Promocji, atmosferę na jam session czy atmosferę festiwalową w ogóle, za co serdecznie im dziękujemy – mówił prezes.
Tradycją festiwalu od pierwszej edycji są festiwalowe nagrody - Anioły Jazzu. Wczoraj poznaliśmy kolejnego laureata. Zanim jednak się to stało i na potwierdzenie tego, że wszystko kręci się wokół bielskiego Muzyka, Jerzy Batycki zaprosił na scenę wybitnego absolwenta tej szkoły, Bielszczanina, człowieka-legendę naszego miasta i polskiego jazzu, pierwszego Anioła Jazzu 1999 roku, który nagrodę odebrał w Teatrze Lalek Banialuka podczas pierwszej edycji festiwalu, dyrygenta, pianistę, kompozytora, aranżera i pedagoga – profesora Andrzeja Zubka.
I tu już zaczęła się historia jazzu w Muzyku, a ta sięga lat 60., kiedy Kazimierz Duda - ówczesny dyrektor szkoły - wprowadził do programu edukacyjnego jazz jako nową formę zespołowego muzykowania. W tym czasie powstał - okrzyknięty rewelacją Festiwalu Jazz nad Odrą w 1967 roku - Kwartet Jazzowy Andrzeja Zubka w składzie Andrzej Zubek - fortepian, Bogusław Skawina - trąbka, Bronisław Suchanek - kontrabas, Kazimierz Jonkisz - perkusja. Kwartet Andrzeja Zubka, późniejszy Silesian Jazz Quartet, stał się podwaliną Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej w Katowicach.
- To było przed naszą maturą, w marcu ‘67, na czwartym festiwalu Jazz nad Odrą we Wrocławiu. Kwartet Andrzeja Zubka z Bielska-Białej zdobył zaszczytne wyróżnienie, które wtedy było równoznaczne z trzecią nagrodą, bo trzeciej nie przyznano – wspominał z dumą profesor A. Zubek.
- Początek jazzu w Bielsku-Białej! – odkrzyknął na tę wypowiedź J. Batycki, a publiczność biła brawo.
Po części wspomnieniowej przyszedł czas na wręczenie Anioła Jazzu.
- Z okazji tego fantastycznego jubileuszu, ale nie tylko. Także dlatego, że tak wiele nas łączy, chcielibyśmy tegoroczną nagrodę przyznać… - teatralnie zawiesił głos J. Batycki i przeszedł do odczytania laudacji.
Anioł Jazzu 2026 – nagroda artystyczna Bielskiej Zadymki Jazzowej dla Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych im. Stanisława Moniuszki w Bielsku-Białej - dla bielskiego Muzyka, szkoły, która od 80 lat kształtuje muzyczne talenty młodzieży i współtworzy artystyczne środowisko miasta i regionu. W której murach powstał pierwszy jazzowy zespół w Bielsku-Białej, a kolejne pokolenia absolwentów zasilały wyższe uczelnie w kraju i za granicą. Szkoły, której wychowankowie współtworzyli Stowarzyszenie Sztuka Teatr, potem Piwnicę Zamkową, aż wreszcie Bielską Zadymkę Jazzową. W podziękowaniu za piękną, twórczą symbiozę, w której festiwal inspiruje młodych muzyków, a szkoła obdarza Zadymkę nowymi talentami i artystyczną energią. Anioł Jazzowy 2026 dla bielskiego Muzyka!
Nagrodę z rąk zastępcy prezydenta miasta Adama Ruśniaka, reprezentującego fundatora nagrody – prezydenta Bielska-Białej odebrała dyrektorka szkoły Barbara Cybulska-Konsek.
- To wielki honor w mieście, które jest pierwszą Polska Stolicą Kultury, stać w szkole, która w tym roku świętuje tak wspaniały jubileusz. Szkole, która wyedukowała całą rzeszę wspaniałych jazzmanów. Wreszcie, na festiwalu, który jest chyba największym, najlepszym i najwspanialszym festiwalem jazzowym nie tylko w Polsce, ale i na świecie – mówił zastępca prezydenta.
Barbara Cybulska-Konsek podziękowała za wyróżnienie przyznane szkole, a w zasadzie, jej zdaniem, wszystkim jazzowym aniołom, które przez lata aranżowały w niej klimat do tworzenia jazzu, i podzieliła się refakcjami na temat znaczenia tej nagrody.
- Anioł Jazzowy jest rodzajem podziękowania za wszystkie lata aktywności naszej szkoły, naszych uczniów podczas wszystkich Zadymek Jazzowych. Wielu z nich wystąpiło na Scenie Młodych podczas Zadymek. A z drugiej strony, taki Anioł Jazzu bardzo zobowiązuje, jest na pewno jeszcze większą motywacją do tego, abyśmy jako społeczność szkoły muzycznej wiedzieli, że jazz jest dla nas ważny i po prostu istnieje. A trzeba przyznać, że działa w szkole zupełnie oddolnie, z inicjatywy samych uczniów i to jest niesamowite – przyznała dyrektorka.
Po czym nawiązała do osoby stojącego obok absolwenta Muzyka profesora Andrzeja Zubka.
- Nie dalej jak wczoraj spotkałam się z jednym z ówczesnych przyjaciół z klasy profesora, który wspominał w jaki sposób jazz zaistniał w naszej szkole. W którymś momencie do podstawówki przyszedł uczeń, siadł przy fortepianie (to było około szóstej klasy) i po prostu zaczął grać nieco inaczej. I takie to były początku jazzu i Kwartetu Andrzeja Zubka – czy to prawda profesorze? – pytała.
- Prawda – przyznał A. Zubek. - Ale muszę powiedzieć, że wtedy za to wyleciałbym ze szkoły, byłoby: Zubek! Po matkę! A teraz otrzymuję nagrody – wspominał lata sześćdziesiąte i okres PRL-u, kiedy jazz był postrzegany jako muzyka z Zachodu, budząca tym samym obawy wśród ówczesnych władz.
Jako że tego wieczoru wszystko się ze sobą łączyło, a i kręciło wokół Muzyka, to nie mogło być inaczej i w części koncertowej - wystąpił absolwent ZPSM im. S. Moniuszki w Bielsku-Białej, a obecnie student Akademii Muzycznej w Katowicach – Tymon Kosma z wymykającym się wszelkim szablonom, młodzieżowo entuzjastycznym Product May Contain. W ich muzyce jest i jazz, i folk, muzyka ambientowa i elektroniczna. Zespół jest laureatem Grand Prix Jazz nad Odrą sprzed dwóch lat (to było kolejne nawiązanie do tego festiwalu wczorajszego wieczoru).
Wibrafonista Tymon Kosma od samego początku jest związany z Zadymką – występował na Festiwalowej Scenie Promocji i w wielu jam sessions. Towarzyszyli mu Filip Botor na kontrabasie i Mateusz Borgiel na instrumentach perkusyjnych.
- Bielsko-Biała jest dla nas szczególnie ważne, nie tylko ze względu na pochodzenie Tymona, ale w związku z tym, że to jest miasto, w którym graliśmy nasze pierwsze koncerty; tu nabieraliśmy koncertowych szlifów – wspominali muzycy.
Drugą częścią wieczoru był projekt Kosma Ensemble – autorskie utwory Tymona Kosmy przygotowane specjalnie na Bielską Zadymkę Jazzową.
Kolejne wydarzenia Zadymki już dziś. Cały program jest na stronie internetowej festiwalu: https://www.zadymka.pl/program.