Z okazji ceremonii otwarcia pierwszej Polskiej Stolicy Kultury w Bielsku-Białej będzie można oglądać cztery wystawy sztuki współczesnej – w tym w przestrzeni publicznej. W Punkcie 11 będzie to wystawa malarstwa Nie obojętność złożona z prac osób studiujących w Pracowni Kreatywnego Myślenia w Obrazowaniu Malarskim Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach; w przejściu pod Placem Chrobrego znalazła się instalacja Katarzyny Zolich Ukryte rzeki; w Galerii Miejskiej na Placu Wojska Polskiego - fotografie Marka Ognia Powrót do źródła, a w Ratuszu Dziwotwory Małgorzaty Jankowskiej.
Tematyka wystaw jest ściśle związana z ideą programową PSK naszego miasta: ideą Miast Splotów, w którym tkamy dobrostan, wykorzystując nici kreatywności, natury i wspólnoty.
Nie-obojętność - wystawa malarstwa w Punkcie 11 (17 stycznia – 13 lutego)
Ta wystawa to prace osób studiujących w Pracowni Kreatywnego Myślenia w Obrazowaniu Malarskim na Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach, prowadzonej przez prof. Michała Minora i dr. Miłosza Wnukowskiego.
To malarstwo tworzone z potrzeby rozmowy z naturą, symbolami i drugim człowiekiem. Wystawa układa się w wędrówkę po śladach: tych zapisanych w ziemi, na niebie i w nas samych. Pofałdowane kłącza, mapy nieznanych terytoriów, grzyby, węgiel oraz odwołania do dawnych wierzeń budują wizualny język opowieści.
Obrazy opowiadają o szukaniu ulgi, sensu i równowagi. O tym, co przemija i o tym, co próbuje ocaleć przed zapomnieniem. To opowieść o dobrostanie – kruchym, chwilowym, ale powracającym. O malowaniu jako sposobie radzenia sobie z lękiem, zwątpieniem i codziennością. O sztuce, która nie daje prostych odpowiedzi, ale pozwala się zatrzymać, odetchnąć i spojrzeć inaczej.
Prace odnoszą się do idei wspólnoty rozumianej szeroko, jako przestrzeń współistnienia, wymiany i wzajemnego wsparcia. Jako splot indywidualnych wrażliwości, które razem tworzą sens.
Marek Ogień: Powrót do źródła - wystawa fotografii w Galerii Miejskiej na Placu Wojska Polskiego (12 – 23 stycznia)
Ta plenerowa wystawa to opowieść o tym, że choć obiektyw skierowany jest na świat, spojrzenie fotografa zawsze wychodzi z domu.
Marek Ogień pochodzi z Bielska-Białej. Jest fotografem samoukiem. Na co dzień mieszka w Warszawie, jednak to Beskidy ukształtowały jego sposób patrzenia na świat, nauczyły uważności, wyczulenia na rytm natury, światło i moment. Snowboard, deskorolka, rower, chodzenie po górach i bieganie – to dzięki ruchowi i doświadczeniu krajobrazu mógł rozwijać swój warsztat i wrażliwość.
Artysta podróżuje z aparatem po całym świecie, realizując projekty dla międzynarodowych marek sportowych, outdoorowych i motoryzacyjnych. Wystawa prowadzi widza przez miejsca bliskie i odległe - czasem będące celem wyprawy, innym razem efektem zlecenia, ale zawsze przygodą. Na wszystkich zdjęciach pojawiają się ludzie. To ich obecność nadają obrazom życie, energię i autentyczność.
Małgorzata Jankowska: Gosiołki - wystawa rzemiosła artystycznego w holu Ratusza (19 stycznia – 20 lutego)
Gosiołki, czyli lalki Małgorzaty Jankowskiej, rodzą się w zaciszu pracowni, jedna po drugiej, by za chwilę stać się częścią kultury Bielska-Białej i wspólnego doświadczenia. To świat form, wyobraźni i materii, który wyrasta z obserwacji codzienności.
Twórczość artystki jest nierozerwalnie związana z tożsamością kulturową miasta. Lalki obecne w jej pracach i w praktyce zawodowej odwołują się do dziedzictwa Teatru Lalek Banialuka im. Jerzego Zitzmana, jednego z najważniejszych symboli lokalnej sceny twórczej.
To dziedzictwo, które od pokoleń zaprasza do uczestnictwa w kulturze, najmłodszych i dorosłych. Buduje wspólnotę i poczucie ciągłości. Pokazuje, że kreatywność może być formą troski o miejsce, w którym się żyje.
Katarzyna Zolich: Ukryte rzeki - instalacja artystyczna w przejściu pod placem Bolesława Chrobrego (17 stycznia – 20 września)
W mieście rzeki nie można doświadczyć. Jej nurt podlega regulacji, koryto – prostowaniu, a brzegi – umacnianiu. Z czasem znika z krajobrazu: zamknięta w betonowych kanałach, ukryta pod ulicami i placami. Pozostaje po niej pamięć zapisana w nazwach, takich jak ulica Nad Niprem, oraz w archiwalnych mapach.
Instalacja Katarzyny Zolich przywołuje historię potoku Niper, który w XIX wieku został skanalizowany i ukryty pod powierzchnią Bielska-Białej, lecz nadal płynie pod naszymi stopami. Niper nie zniknął – został włączony w podziemny system miasta.
Przejście łączące Plac Chrobrego z ulicą Barlickiego, na co dzień przestrzeń codziennego ruchu, w tej realizacji staje się symbolicznym korytem rzeki. Zbudowane z obrazów, pamięci i światła przywraca ukryty potok wspólnemu doświadczeniu oraz codziennemu rytmowi miasta.
Na jednej ze ścian przejścia umieszczono fotografie zbliżeń nurtu wody, będące zapisem zmysłowego kontaktu z żywiołem. Druga ściana prezentuje artystyczną interpretację ukrytych rzek Bielska-Białej w formie cyanotypii z mapą.
źródło: Punkt 11




