Nie straszna im żadna pogoda

Autor: Emilia Klejmont

Na zdjęciu zawodnicy biegu tuż po starcie
fot. Paweł Sowa/Wydział Prasowy UMBB

Ponad 1.700 osób, mimo deszczu, pobiegło 17 maja w 32. Biegu Fiata w Bielsku-Białej. Ci najlepsi, z którymi rozmawialiśmy na mecie, uważali nawet, że wczorajsza pogoda była ich sprzymierzeńcem. Wśród mężczyzn bieg wygrał Kenijczyk Derrick Chege Njorogoe, trenujący w Debreczynie na Węgrzech, z czasem 29 minut 24 sekundy, z kobiet najlepsza była Sylwia Indeka z Jankowic, z klubu Aktywna Pszczyna – zawodniczka przebiegła 10 kilometrów w 34 minuty.

 

Drugi na metę wbiegł Mateusz Mrówka z Rybnika, a trzeci Gabriel Kuropatwa z Bielska-Białej. Druga i trzecia kobieta na mecie to Kenijki, odpowiednio - Caren Chepkwony Chepkemoi i Wambui Kiairie Loise.

 

Trasa biegu tradycyjnie liczyła 10 kilometrów. Start ulokowano niedaleko bramy dawnego FCA Poland na ulicy Warszawskiej, a metę na Placu Ratuszowym.

Bieg rozpoczęło czterech zawodników i jedna zawodniczka na wózkach. To oni jako pierwsi ruszyli z ulicy Warszawskiej. Kilka minut później odbył się start pozostałych ponad tysiąca siedmiuset osób, w tym około sześciuset mieszkańców miasta. Kierownik biegu Andrzej Filipiak na starcie życzył wszystkim rekordów życiowych, powodzenia na trasie i zadowolenia z biegu.

Biegaczy na trasie dodatkowo dopingowali kibice. Również na Placu Ratuszowym, gdzie mimo deszczu zgromadziło się trochę kibiców, na tych, którzy ukończyli bieg, czekały - poza medalami - okrzyki radości.

 

Pierwszym Polakiem na mecie, a jednocześnie zawodnikiem z drugim najlepszym wynikiem całego biegu, był Mateusz Mrówka z klubu Aktywna Pszczyna, który wbiegł na metę dokładnie 29 minut i 42 sekundy po starcie na ulicy Warszawskiej.

Mateusz Mrówka to zawodnik, który wczorajszym startem ostatecznie przypieczętował również swoje zwycięstwo w Pucharze Euroregionu Beskidy – w jego skład wchodzą Półmaraton wokół Jeziora Żywieckiego, Cieszyński Bieg Fortuny, a ostatnią częścią tryptyku jest właśnie Bieg Fiata.

- Złamać trzydzieści minut to jest coś. Dzisiejszy wynik to oficjalnie mój rekord życiowy – mówił tuż po przekroczeniu linii mety M. Mrówka. - Tu jest dobra trasa na życiówki. Jestem zadowolony z wyniku. To moja druga dycha poniżej 30 minut – jak na amatora, to jest dobry wynik, przynajmniej tak mi się wydaje – dodał skromnie.

Zapytany o wczorajszą pogodę – opady i temperaturę w granicach 10 stopni - nie krył radości.

– Deszcz? Deszcz to jest bardzo dobra pogoda do biegania, bo organizm ma dobre chłodzenie, można przyspieszać, urwać z rekordu życiowego kilka sekund. 

 

Bieg Fiata po raz pierwszy pojawił się w polskim kalendarzu imprez biegowych w 1993 roku. Trasa przebiega od tego czasu niezmiennie na dystansie 10 kilometrów i prowadzi przez główne ulice Bielska-Białej. Jej rekord wynosi 28:58 i należy do Kenijczyka Alberta Kipkorir Tonui.

 

Patronem honorowym biegu był prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski.

 

Wyniki biegu znajdziecie na: https://biegfiata.pl/.