Muzyczny lipiec w centrum miasta zakończył plenerowy bal. Przygotowana przez Bielskie Centrum Kultury im. Marii Koterbskiej Potańcówka by Maciej Musiał przyciągnęła na Rynek 31 lipca prawdziwe tłumy bielszczan.
Klimat zabawy w stylu retro przypadł do gustu mieszkańcom Bielska-Białej i gościom. Na długo przed rozpoczęciem imprezy na Rynku zbierali się jej uczestnicy. Na pewno sprawiła to magia nazwiska popularnego aktora, prezentera telewizyjnego, właściciela warszawskiej kawiarni Cafe Pląs, który propaguje potańcówki z muzyką na żywo, stara się przywracać kulturę tańca, wspólnej dancingowej zabawy. To właśnie on wraz z prezydentem Jarosławem Klimaszewskim zaprosili zgromadzonych na Rynku na potańcówkę, życząc świetnej zabawy i miłego letniego wieczoru w samym sercu miasta.
Ze sceny, na której wystąpili znakomici muzycy dwóch zespołów - Małej Orkiestry Dancingowej oraz orkiestry tanecznej Melodia i Rytm pod kierunkiem Jana Emila Młynarskiego (wystąpiła z nimi kontrabasistka z Bielska-Białej Kamila Drabek) - popłynęły tanga, walce, swingowe utwory oraz jazzowe standardy, świetnie opracowane przeboje muzyki z okresu 20-lecia międzywojennego. Grał też DJ Burn Reynolds.
Było elegancko i radośnie. Świetnie bawili się młodsi i starsi, pamietający jeszcze tradycję dancingów sprzed lat, a potańcówka trwała do północy.




