Przesądy i wierzenia naszych przodków

Autor: JacK

Na zdjęciu siedzący ludzie
fot. Jacek Kachel / Wydział Prasowy UM w BB

 

8 czerwca w Kubiszówce odbyło się kolejne spotkanie z cyklu pt. Historii Czar  - Wehikułem czasu do Bielska-Białej pierwszej Polskiej Stolicy Kultury. W ramach współpracy z Akademią Seniora wykład pt. Kultura jako przestrzeń łączności międzynarodowej i międzykonfesyjnej w Bielsku-Białej wygłosił historyk Jacek Kachel.

 

Zebrani usłyszeli, jak kształtowało się życie religijne na terenie dwumiasta i dlaczego zbory protestanckie po bialskiej stronie mogły mieć wieże, a po bielskiej były one zakazane. Jednak największe zainteresowanie słuchaczy wzbudziły opowieści o przesądach, jakie wpływały na codzienne życie trzysta lat temu. Historyk mówił o narodzinach dzieci, o zbójnikach, czarownicach, wizji końca świata.

 

- Katolicy bardzo długo nie używali imienia Maryja. Istniał przesąd, że jest to świętokradztwo i może przynieść nieszczęście. Aby tego uniknąć, dziewczynki chrzczono jako Maryjanny - tłumaczył. - Zdarzało się też, że wybierano jednego patrona dla rodziny, dzięki temu spotykamy braci o tych samych imionach. Brało się to z przeświadczenia, że skoro na przykład Józef - pierwszy syn - dobrze się rozwijał, a drugi - Stanisław - umarł, to następnemu nadawano imię pierwszego, wierząc w upodobanie świętego dla rodziny. Tym właśnie sposobem Jan Długosz miał 11 braci o imieniu Jan - wyjaśniał Jacek Kachel.

 

Dopełnieniem spotkania jak zawsze był archiwalny film z Bielska-Białej.

 

Organizatorem spotkań z serii Historii Czar jest Wspólnota Samorządowa BB , projekt został dofinansowany przez Urząd Miejski w Bielsku-Białej.