To wydarzenie biegowe, którym Bielsko-Biała będzie żyło jeszcze długo. 6 września na ulicach miasta odbył się drugi Bieg KoBBiet z rekordową frekwencją - pobiegło prawie 2.000 uczestniczek. Pięciokilometrowy dystans ukończyło ponad 1.600 z nich.
Trasa biegu prowadziła ulicą Partyzantów od Centrum Handlowego Gemini Park do Zamku Sułkowskich i z powrotem. Na starcie biegu stanęło miasteczko atrakcji, które już na godzinę przed startem zgromadziło prawdziwe tłumy. Bo uczestniczki biegu to jedno, ale paniom przyszli kibicować mężowie i partnerzy, dzieci i całe rodziny. Wielu kibiców miało ze sobą transparenty z napisami: Dasz radę, Mamo!, Żono, jesteś niesamowita!, Moja Kobieta, moja duma!, czy Dawaj, Mała! Wśród kibicujących była także drużyna olimpijczyków i siatkarze z BBTS-u Bielsko-Biała.
Bieg KoBBiet już po raz drugi zgromadził miłośniczki aktywnego spędzania czasu, dzielenia się kobiecą energią i integracji. Ale nie tylko te ulotne kwestie scalały panie biorące udział w wydarzeniu. Już po raz drugi inicjatywa miała także swój wymiar charytatywny. Tym razem dochód z wydarzenia zostanie przeznaczony na wsparcie bielskiego oddziału Krajowego Towarzystwa Autyzmu. A jak poinformował nas wczoraj jeden z organizatorów – Bielsko-Bialski Ośrodek Sportu i Rekreacji - niebawem do publicznej wiadomości zostaną podane szacunkowe dane dotyczące wysokości tego dochodu. Warto wspomnieć, że każda osoba biorąca udział w biegu, oprócz opłaty startowej, mogła wpłacić dowolny datek na Krajowe Towarzystwo Autyzmu i już wiadomo, że z tych wpłat udało się zabrać 11.295 złotych, a ponadto Fundacja Strefa Kobiet – partner biegu - pozyskała też darowizny na rzecz towarzystwa.
Wracając do samego biegu, tuż przed startem odbyła się wspólna rozgrzewka, a słowa otuchy do uczestniczek ze sceny kierowali organizatorzy, goście i ambasadorki biegu.
- Za chwilę pobiegniecie nie tylko dla siebie, ale dla dzieci, które pokonują wewnątrz siebie maratony każdego dnia. I dziś wasze serca są dla nich – mówiła europosłanka Mirosława Nykiel, a wicemarszałkini województwa śląskiego Joanna Bojczuk (która wzięła udział w biegu) i przewodnicząca Rady Miejskiej w Bielsku-Białej Dorota Piegzik-Izydorczyk życzyły wszystkim paniom powodzenia.
Zastępca prezydenta Bielska-Białej Przemysław Kamiński zaapelował do kobiet, aby uważały na siebie podczas biegu, a jednocześnie zapewnił, że służby medyczne będą w gotowości, przygotowane na każdą sytuację. Również biorąca udział w biegu Ewa Klimaszewska, małżonka prezydenta miasta, wyraziła entuzjazm na widok tłumów kobiet w różowo-niebieskich koszulkach.
- Dziewczyny, wspaniale się na was patrzy. Dziś łączy nas coś więcej niż pasja do biegu. Wydaje się, że w naszym mieście udało się znaleźć platformę, która pozwala nam być razem, tworzyć społeczność. A dziś biegniemy dla dzieci ze spektrum autyzmu, pamiętajcie o tym, jak pojawi się pierwsze zmęczenie. Dziś każdy krok przekłada się na dobro. A od mojego męża tylko dwa słowa: Jesteście wspaniałe! – wykrzyczała.
W imieniu wszystkich podopiecznych Krajowego Towarzystwa Autyzmu biegaczkom podziękowała prezeska stowarzyszenia Adriana Antonik.
Na zakończenie słowa otuchy padły jeszcze od organizatorów - Agnieszki Azalin z Fundacji Strefa Kobiet i dyrektora Bielsko-Bialskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Sebastiana Wyszyńskiego - to oni i ich pracownicy zorganizowali całe przedsięwzięcie - i teraz już można było ruszać na start.
Ten odbył się punktualnie w samo południe na ulicy Partyzantów, i chociaż to nie wyniki były tego dnia najważniejsze, odnotujmy, że pierwsza na mecie –jak już wspominaliśmy, zlokalizowanej w miejscu startu - dokładnie po 17 minutach i 45 sekundach zameldowała się Wiktoria Redzimska z Siemianowic Śląskich. 18 minut i 46 sekund na przebiegnięcie 5 kilometrów potrzebowała Bielszczanka Zuzanna Wołąkiewicz, a 19 minut i 26 sekund Anna Mazoń z Krakowa.
- Super się biegło, biegłam w tym mieście po raz pierwszy. Dziś trudnością był wiatr. Co chwilę goniłam samochód, który jechał jako pilot, oni mnie zauważali i przyspieszali, a ja chciałam chronić się przed wiatrem – wspomniała z uśmiechem zwyciężczyni biegu. – No i biegłam sama, w grupie jest inaczej, a ja jednak zostawiłam rywalki mocno z tyłu – tłumaczyła Wiktoria Redzimska, której przygoda z bieganiem zaczęła się raptem cztery lata temu.
Jedną z grup biegaczek stanowiły samorządowczynie z województwa śląskiego, które do Bielska-Białej przyjechały na zaproszenie Bielszczanki wicemarszałkini województwa Joanny Bojczuk.
- To był fantastyczny bieg i, co ważne, nie biegłam dziś sama – mówiła nam Joanna Bojczuk. – Zaprosiłam do Bielska-Białej samorządowczynie z naszego województwa. W Biegu KoBBiet wzięła udział prezydentka Piekar Śląskich, wiceprzezydentka Rudy Śląskiej, wiceprezydentka Wisły, burmistrzyni Strumienia oraz panie z innych instytucji. A szczytny cel bardzo nam pomagał w tych zmaganiach – przyznała.
Kolejna edycja Biegu KoBBiet za rok, panie zapowiedziały, że będzie ich jeszcze więcej.