Podczas prac remontowo-konserwatorskich w Kościele św. Małgorzaty w bielskiej Kamienicy odkryto zabytkową dekorację malarską. Odkrycia dokonała konserwatorka dzieł sztuki Daria Pilch.
Konserwatorzy zajmują się kamienickim kościołem w związku z decyzją proboszcza parafii św. Małgorzaty ks. Marka Droździka o przywróceniu świątyni historycznego wnętrza i wykonaniu nowych malatur. Prace obejmują oczyszczenie ścian oraz odtworzenie dekoracji malarskiej udokumentowanej na archiwalnych fotografiach.
Analizę źródeł ikonograficznych oraz wykonanie odkrywek stratygraficznych w celu pozyskania informacji, czy pod wtórnymi warstwami malarskimi zachowały się ślady dawnych polichromii, zalecił Miejski Konserwator Zabytków.
- Stare fotografie pokazywały bogate zdobienia ornamentalne ścian i sklepień kościoła. Prace badawcze wykonane w kwietniu i maju br. na zlecenie proboszcza przez konserwator dzieł sztuki Darię Pilch potwierdziły, że dawne dekoracje malarskie zostały zachowane - informuje miejski konserwator zabytków Jacek Konieczny.
W trakcie usuwania kamiennej okładziny znajdującej się za ołtarzem ujawniono zachowaną oryginalną dekorację malarską. Sondażowe badania odkrywkowe na ścianach bocznych oraz sklepieniu prezbiterium potwierdziły występowanie dekoracji także w pozostałych partiach wnętrza.
- Szczególnie interesującym elementem odkrycia jest niespotykana technologia wykonania podłoża malowideł. Na warstwie ceglanego wątku zastosowano izolację bitumiczną o charakterystycznej ryflowanej, pofalowanej strukturze. Profil płyt bitumicznych miał zapewniać sztywność konstrukcji, wentylację muru oraz sprawne odprowadzanie nadmiernej wilgoci, wody opadowej przesiąkającej spod okrągłego okna prezbiterium. Izolacja została zamocowana przy użyciu kotew i elementów stalowych, takich jak druty i metalowe mocowania. Na tak przygotowanym podłożu wykonano narzut tynku wapienno-piaskowego, na którym powstała dekoracja malarska o charakterze raportowo-dywanowym – informuje specjalizująca się w konserwacji malarstwa Daria Pilch.
Według wstępnych ustaleń, dekorację można datować na 1914 rok i przypisywać jej autorstwo Ferdynandowi Kolingowi z Nowego Iczyna. W roku 1927, podczas przebudowy przejść do zakrystii w części prezbiterium, dokonano przemurowań, a cała dekoracja została bezpośrednio przemalowana, przy zachowaniu pierwotnego układu kompozycyjnego i jedynie niewielkich zmian stylistycznych.
- Odsłonięte malowidła stanowią cenny przykład prowincjonalnej dekoracji sakralnej z początku XX wieku, łączącej tradycyjne formy neogotyckie z rozwiązaniami dekoracyjnymi charakterystycznymi dla okresu secesji. Odkrycie stanowi również istotny wkład w poznanie historii świątyni oraz technik dekoracyjnych stosowanych w architekturze sakralnej początku XX wieku - podkreśla Daria Pilch.
Pomimo wtórnych przekształceń oraz licznych uszkodzeń mechanicznych związanych z późniejszymi pracami budowlanymi, dekoracja zachowała czytelność układu kompozycyjnego i wysokie walory artystyczne. Jej obecny stan umożliwia odczytanie kompozycji i programu ornamentalnego, wymaga jednak dalszych prac konserwatorskich obejmujących uzupełnienie warstwy malarskiej oraz rekonstrukcję brakujących fragmentów.
Warto przypomnieć, że Kościół rzymskokatolicki św. Małgorzaty w Kamienicy przy ul. Karpackiej został zbudowany w latach 1897-1898 dla uczczenia jubileuszu 50-lecia panowania cesarza Franciszka Józefa I.
- Koszt budowy był szacowany na 60.000 guldenów. Kwotę zebrano dzięki wielu darczyńcom oraz loterii fantowej, sam papież Leon XIII ofiarował 400 guldenów. Neogotycka ceglana budowla zastąpiła starszy, drewniany kościół z 1547 r., który co najmniej do 1899 r. stał w dolnej części obecnego cmentarza, a później został rozebrany - informuje historyk Piotr Kenig.
Najprawdopodobniej pierwszymi osadnikami w Kamienicy byli Czesi, stąd często wieś bywała określana jako gmina braci czeskich. I to właśnie oni wybudowali drewniany kościół pod wezwaniem św. Jakuba.
Jeden z witraży kościoła św. Małgorzaty przedstawiał papieża Leona XIII, drugi - cesarza Franciszka Józefa I. Po odzyskaniu niepodległości został zakryty, a w 1934 r. wizerunek cesarza zastąpiła postać Chrystusa Króla.



