Gra jest metaforą radzenia sobie z trudnymi sytuacjami i poszukiwania wspólnoty; jednocześnie dostajemy pretekst do zastanowienia się nad przyczynami i skutkami uciekania w wirtualny świat. W ten weekend Teatr Lalek Banialuka im. Jerzego Zitzmana w Bielsku-Białej pokaże Zagubionego chłopca w reżyserii Konrada Dworakowskiego na podstawie tekstu bielskiego dramaturga Artura Pałygi.
Będzie to już trzeci tekst Pałygi - po Sajlen Disko i Zakazanych dzieciach - opowieści Korczakowskiej - w ostatnim czasie realizowany na deskach Banialuki. I kolejny poruszający temat zagrożeń, na jakie trafia współczesna młodzież, trudności w budowaniu i utrzymywaniu relacji, osamotnienia.
- Temat spektaklu jest ważny i mamy ważny moment, aby go pokazać. Zapraszamy młodzież od dziesiątego roku życia. To przedstawienie bardzo dotyczy ich sytuacji, emocji, potrzeb, lęków czy niepewności – zdradza dyrektor Banialuki Jacek Popławski.
O szczegółach przedstawienia można przeczytać na stronie internetowej bielskiego teatru lalek: Tytułowy Chłopiec gubi się w grze komputerowej. Jego młodszy brat wyrusza, aby go odnaleźć. Wejście żywego człowieka do gry już na zawsze odmienia rządzące nią mechanizmy.
Jak wygląda świat po „drugiej stronie”? Na ile wirtualna rzeczywistość jest bliska tej realnej? Kto jest sprzymierzeńcem? Co prawdą, a co fikcją? Zapraszamy do przyjrzenia się światu, w którym gra staje się metaforą radzenia sobie z trudnymi sytuacjami i poszukiwania wspólnoty. Twórcy przedstawienia tworzą świat bardzo bliski dzisiejszej rzeczywistości, co podkreśla współczesny wydźwięk całej historii.
Spektakl wskazuje na wartość prawdziwych relacji. Daje pretekst do zastanowienia się nad skutkami i przyczynami uciekania w świat gier.
Reżyser Zagubionego chłopca Konrad Dworakowski zaznacza, że nie zamierza ostrzegać przed tym światem, bo sam do końca go nie rozumie, a nawet się boi.
- To przedstawienie jest bardziej dzieleniem się lekiem niż mówieniem, że coś jest złe. Bo trudno ostrzegać przed tym, co ma na pewno również swoje walory nie tylko rozrywkowe, ale też np. naukowe. Natomiast, na pewno stanowi zagrożenie dla naszej wyobraźni, jeśli nie jesteśmy przygotowani na to, żeby świat wirtualny ze zrozumieniem odbierać. To jest moja próba zrozumienia owego świata, wspólnie z widzami – mówił reżyser.
Jego zdaniem, do tego właśnie służy teatr.
- Nie wiem, czy mogę sobie pozwolić na odwagę mówienia tutaj wprost, ale jeżeli nie chcecie tego przeżyć w życiu, przyjdźcie do teatru i zobaczcie, czym może być świat gry i rzeczywistość, która nie jest rzeczywistością organiczną, ale wytworzoną, w której możemy się czasem znaleźć z naszymi emocjami i nieprzygotowanym umysłem. Do tego niech służy teatr, nie życie – zachęca K. Dworakowski.
Scenograficzną osia przedstawienia jest wymyślony przez Marikę Wojciechowską ogromny piksel z portalem – przejściem z planszy do planszy czy innej, nieznanej, wirtualnej rzeczywistości. Wokół niego nasz Chłopiec spotyka różne postaci marzące o tym, żeby mieć sny - Nindża, Pajęczycę, całkowicie pochłoniętego grą Bezcielesnego Człowieka, funkcjonujące dzięki ludzkim pragnieniem Ryby czy ucieleśnienie samotności - Króla Czaszek.
W zrozumieniu spektaklu młodym widzom na pewno pomogą materiały edukacyjne autorstwa specjalistki ds. edukacji teatralnej Moniki Jabłonowskiej, które znajdą w Banialuce. Na ulotkach jest też kod QR do materiałów dla rodziców i nauczycieli.
twórcy spektaklu
autor tekstu - Artur Pałyga
reżyseria - Konrad Dworakowski
scenografia - Marika Wojciechowska
muzyka - Piotr Klimek
konsultacja choreograficzna - Ulyana Zaruba
projekcje - Rami Shaya
przygotowanie wokalne - Justyna Masny
obsada:
Martyna Gajak-Grzeszczyk
Konrad Ignatowski
Maciej Jabłonowski
Włodzimierz Pohl
Marta Popławska
Ziemowit Ptaszkowski
Łucja Helena Mucha
Radosław Sadowski
Lucyna Sypniewska
Dagmara Włoszek-Rabska
premiera 1 marca


